Komosa ryżowa – Quinoa

Quinoa, inaczej zwana komosą ryżową, to bogate w składniki odżywcze zboże (a właściwie nasiono), które ma niski indeks glikemiczny i nie zawiera glutenu. Jest nazywana „matką zbóż” lub „złotem Inków”, bo faktycznie Ameryka Południowa jest jej macierzystym domem. Była tam uprawiana już prawie 5000 lat temu. Niestety, w okresie podbojów kolumbijskich wyeliminowano ją, zastępując  pszenicą i jęczmieniem . Obecnie powraca do łask, a to głownie za sprawą jej wartości odżywczych. Nasiona komosy zawierają bowiem 48% skrobi, ok. 18% białek i 4–9% nienasyconych kwasów tłuszczowych. Znajdziemy w nich również bardzo dużo błonnika, wapnia, żelaza, witaminy E, magnezu i fosforu. Istnieje kilka odmian quinoa: biała, zwana również złotą, czerwona i czarna. Komosa jest nie tylko jednym z najzdrowszych, ale również jednym z najprostszych do przygotowania posiłków. (https://dziecisawazne.pl/komosa-ryzowa-superzboze-ktore-warto-wlaczyc-diety-dziecka-2-przepisy/)

Komosa ryżowa –Quinoa jako drugie śniadanie, deser lub inny pełnowartościowy posiłek.

Uwielbiam komosę ryżową : białej najczęściej używam jako podstawę drugiego śniadania lub pyszny deser. Czerwona i czarna też się do tego nadaje. Jednak najczęściej używam ich do sałatek, placuszków lub innych dań!

Ostatnio często gości u mnie biała na drugie śniadanie. Podam Wam przykładowy przepis. Dla mnie na dwa dni .Z jednej szklanki wychodzą 2,5-3 szklanki gotowej kaszy. Kasza może być ta sama, inne dodatki i codziennie mamy urozmaicony posiłek. Może być i na ostro i na słodko. Ja zdecydowanie wolę ją w wersji słodkiej, ale o gustach się nie dyskutuje!!!:)) 

Składniki:

-1 szklanka kaszy Quinoa

-2 szklanki wody

-1/4 łyżeczki soli lub nawet mniej

– 0,5 szklanki dowolnego mleka roślinnego ( ja uwielbiam smak kokosowego lub migdałowego)

-1 łyżka oleju kokosowego (opcjonalnie)

-dowolne, ulubione owoce w dowolnej ilości

-może być ksylitol, cynamon lub inne ulubione przyprawy do smaku

-opcjonalnie –orzechy, suszone morele, winogrona, daktyle, figi

Wykonanie:

Jak wiecie ja wszystko ozonuję. Jeśli ktoś nie ma ozonatora, może ten krok pominąć. A jeśli ktoś chciałby mieć, zapraszam do kontaktu mailowego ☺)) marza@marza.eu

Potem kilkakrotnie płuczę kaszę pod bieżącą wodą i zostawiam ją na noc. Komosę można moczyć  też krócej jak się nam przypomni, że chcielibyśmy zrobić sobie dziś z niej posiłek.

Zalewam wrzątkiem, solę i  gotuję 5 minut i zostawiam pod przykryciem, aby „doszła”. Jeśli dodaję suszone owoce, wrzucam je, żeby komosa „złapała” ich smak i zapach

Dodaję mleko roślinne i olej kokosowy.

Wykładam potrzebną porcję na talerz, dodaję pokrojone w plasterki kawałki owoców, orzechy.

Można też zrobić jakiś sosik pyszny, np. z gruszki lub jagód mrożonych i zblendowanych, posypać cynamonem, dodać w trakcie gotowania środek z laski wanilii… Opcji jest całe mnóstwo…

Smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno!!

                                S M A C Z N E G O !!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *